#013 – 4 PUŁAPKI ROZWOJU OSOBISTEGO, czyli warto mieć #planb

Zdrowy Biznes - Okładka podcastu
 Spreaker
Podcasts
 Google
Podcasts
 Apple
Podcasts
 Spotify
Podcasts

Opis tego podcastu:

Wiemy już, czym jest rozwój osobisty, jak budować ścieżkę rozwoju zawodowego w kontekście umiejętności twardych i miękkich związanych z wykonywanym zawodem. A dobrze wiemy, że zawód fizjoterapeuty czy trenera wymaga stałego podwyższania swoich kwalifikacji. Kontynuując temat, omówimy sobie istotną kwestię, a mianowicie zagrożenia rozwoju osobistego, koncentrując się na tym czym jest ten plan awaryjny, czyli plan B i C.

Rozwój osobisty

Rozwojem osobistym tak naprawdę możemy nazwać samodoskonalenie się na wielu różnych płaszczyznach, czyli też w kontekście nabywania swoich umiejętności kwalifikacji zawodowych.

W kontekście rozwoju osobistego najważniejsze jest to, aby stworzyć sobie do tego, odpowiednie warunki i nie dać się czyhającym za rogiem zagrożeniom, dlatego umówimy sobie pułapki rozwoju osobistego, na które szczególnie trzeba uważać.

Pułapka 1

#specjalista_od_wszystkiego

Jest to pierwsze zagrożenie wynikające, z tak zwanej pułapki rozwoju osobistego.

Przede wszystkim planując swoją strategię szkoleniową w kontekście zdobywania umiejętności twardych, należy wyznaczyć sobie drogę zdobywania wiedzy od ogółu do szczegółu. Właśnie po to, żeby mieć na początku obszerną wiedzę, żeby móc wyrobić sobie zdanie na pewien temat. Druga sprawa jest taka, że dzięki temu możemy określić się, w czym czujemy się dobrze, co nas kręci, co przekonuje i jak chcemy pracować. Nie ma nic gorszego w pracy, niż robienie czegoś wbrew sobie. Jeżeli jarasz się tym, co robisz, satysfakcjonuje Cię to i sprawia radość, chęć rozwoju osobistego będzie dla Ciebie czymś naturalnym i nie będziesz potrzebował motywatora.

Na samym początku ważne jest, abyśmy odpowiedzieli sobie na pytanie co dla nas jest ważne, ale też co sprawia mi dyskomfort, co dla mnie może być problematyczne, abyśmy tych obszarów albo unikali świadomie, albo świadomie starali się je pokonywać, jeżeli one są nam niezbędne.

Fizjoterapia to stale rosnąca lista specjalizacji. Nie dajmy się zwariować. Nie można być specjalistą od wszystkiego. Najlepiej być specjalistą w jednej dziedzinie, w takiej, w której czujesz się najlepiej i w której, będziesz superfajny. Uwierz, że pacjenci to docenią i będą do Ciebie wracać, a jeżeli Ty osobiście ze swoimi kwalifikacjami nie będziesz komuś w stanie pomóc, odeślij go do innego specjalisty, który pracuje innymi metodami, niż Ty i wiesz, że w danym przypadku to będzie skuteczniejsze. Dzięki temu doceni to i pacjent i terapeuta, który został przez Ciebie polecony. Taka współpraca z innymi terapeutami jest bardzo dobrą opcją!

Pułapka 2

#chwalipięta

Mając już świadomość tego co chcemy robić, przestrzegamy przed tym, żeby nie chwalić się za dużo o swoich planach i pomysłach biznesowych. Dużo osób chce nas naśladować, zwłaszcza takich, którzy sami nie mają pomysłu na siebie. Oczywiście, możemy wyodrębnić tutaj inspiracje i kopie. Tylko co jest kopią, a co jest inspiracją i właśnie chodzi o to, że nie wszystko możemy, pokazywać, żeby pewne osoby nas nie zaczęły kopiować i nie zrobiły tego co my robimy. Jeżeli macie jakiś ambitny plan w swojej głowie, jakąś ścieżkę rozwojową lepiej się tym nie dzielić i nie tylko ze względu na to, że ktoś może was skopiować, ale po prostu pewne konkurencyjne ścieżki mogą bardzo szybko zakiełkować równolegle do was, a wydaje mi się, że większość z was chce po prostu się wyróżniać na rynku, chce liderować. Warto więc pamiętać o tym, aby nie działać zbyt pochopnie. Jeżeli gdzieś z tyłu głowy macie pomysł na swoje studio, to oczywiście wymaga to od was zrobienia pewnego researchu, zbadania rynku, czy jest zapotrzebowanie na takie usługi itd. Jeżeli zrobicie całą pracę, włożycie swój wysiłek w to, aby posprawdzać możliwości, dowiedzieć się co, jak i gdzie i niestety gdzieś się tym pochwalicie, możecie na tym bardzo dużo stracić.

Pułapka 3

#czerpanie_z_jednego_źródła

Błędem wielu osób na swojej ścieżce rozwoju jest to, że czerpią one wiedzę ciągle z jednego źródła. Aby paleta naszych umiejętności, zarówno tych twardy, jak i miękkich, była wszechstronna, uniwersalna, obiektywna, warto nauki swoje, zarówno te twarde, czyli typowo zawodowe jak i te miękkie, jak i te biznesowe czerpać z wielu źródeł. Pewne marki mają pewne swoje wizje, my też mamy swoją wizję świata, czy ona jest słuszna, czy nie, to idźcie i sprawdźcie. Ale warto mieć w swoim wachlarzu jak najwięcej różnych wersji, wtedy na więcej przypadków będziecie gotowi i też na poziomie technik miękkich, sprzedaży, rozmowy, negocjacji, warsztatów pracy, podejścia do pacjenta. I naprawdę każdy nawet z tak zwanych coachów biznesu, którzy są na Instagramie mówi troszkę o czymś innym, w inny sposób albo ma na innym punkcie hopla i dzieli się innymi patentami, da wam możliwość pracy w różnych formach albo znalezienia tego czego tobie pasuje, czemu twoje serce jest najbliższe.

Ale to, co chyba dla mnie jest tutaj kluczowe to to, że czerpanie z różnych źródeł daje wam inną cudowną możliwość samorozwoju. Czerpiąc wiedzę z jednego źródła, tak naprawdę zamykamy się na innych, na inne metody, inne rozwiązania, czyli zamykamy furtkę do własnej kariery zawodowej.

Pułapka 4

#zła_logistyka

Budując swoją ofertę i usługi, zastanówcie się, jak chcecie, żeby wyglądał wasz biznes za kilka lat. Bo celem naszego biznesu będzie to, aby ono się rozwijało, tylko pytanie, czy ten rozwój będzie pod moją kontrolą, czy ja będę w stanie odpowiedzieć na wszystkie zapotrzebowania, czy w pewnym momencie mi to ucieknie spod rąk i nie będę w stanie zaspokoić potrzeb lokalnej społeczności, czy potrzeb moich pracowników, czy na przykład potrzeb, jeżeli chodzi o powierzchnię, o dostosowanie szatni, o odpowiednią ilość toalet, w kontekście ilości osób, które zaczną się przemielać. Zła logistyka to bardzo duży problem. Podejmujcie takie działania, aby ilość pacjentów Was nie przerosła. Z dużą ilością pacjentów wiąże się duży personel. A co do personelu trzeba pamiętać, że o swoich pracowników trzeba dbać. Trzeba pracować nad tym, żeby nasz zespół coraz lepiej pracował, aby kredyt zaufania, który mamy do naszych osób był coraz to większy, aby one się czuły u nas komfortowo, bo dzięki temu komfortowo będą czuć się u nas również pacjenci.

PLAN AWARYJNY

#planB

Będąc przedsiębiorcą, trzeba być bardzo zapobiegawczym, patrzeć wizjonersko, patrzeć przyszłościowo, aby móc się zabezpieczyć przed różnego rodzaju sytuacjami, ale nie z góry zakładając, że tak będzie, tylko mieć właśnie to wyjście awaryjne. Rozważacie kwestię tego co będziecie robić, jeżeli nie będziecie pracować z pacjentem, jeżeli nie będziecie rehabilitować, trenować, czy macie pomysł na siebie na te lata nieaktywne zawodowo, czy jesteście w stanie tę pasję zawodową przekuć na coś innego, na coś, co nie będzie wymagało od was pracy. I to nie jest tak, że wy z tego wyjścia awaryjnego musicie skorzystać dzisiaj, tylko niestety w swoich wizjach i planach też się musicie ubezpieczać na takie czasy.

Dobrym przykładem na to jest obecnie panująca na całym świecie sytuacja związana z covidem. Gdybanie teraz na zasadzie takiej czy będzie lockdown, czy nie będzie lockdown, co ja zrobię, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, czy ty jesteś przygotowany na opcję; nie zamkną nas i czy jesteś przygotowany na opcję; zamkną nas.

Bardzo ważne jest posiadanie awaryjnych planów A i B. Możecie nam powiedzieć, absolutnie, ja się realizuję w 100% w tym, co robię, ale dobrze by było, abyś wiedział co robić, gdy coś się wydarzy. Człowiek pozorny, człowiek ubezpieczony. I teraz całkiem nie zapeszając, nie mówiąc, że komuś się podwinie noga, wypadek, coś się stanie, fajnie by było gdybyś w swojej wizji, akceptował wizję siebie w innej formie. To takie troszeczkę wewnętrzne pogodzenie się z tym, że ja mogę robić coś innego. Możesz robić coś, co kochasz w bardzo podobny, ale jednak inny sposób, cały czas na tym zarabiając. To jest super rozwiązanie. I to nie jest tak, że dzisiaj sobie to wymyślicie, bo takie okazje pojawiają się całkiem spontanicznie, pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Na koniec tak podsumowując dodamy, że kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.

Transkrypcja podcastu:

Nie ma wakacji, nie ma przerwy, idziemy cały czas z nowym materiałem żebyście byli nasyceni wiedzą i wiedzieli coraz więcej, a z Wami są Karolina i Michał Dachowscy.

Właśnie z tym materiałem to jest tak, jak ja sobie ostatnio zrobiłam rachunek sumienia, że jest tyle tematów, o których my byśmy chcieli porozmawiać, że tak najchętniej to byśmy nagrywali codziennie. Ale szanujemy was i siebie też. Jak to się mówi, co za dużo to nawet świnie nie chcą, więc pozostajemy w tej kontynuacji jednorazowo, raz w tygodniu, natomiast postaramy się cały czas skakać po tych tematach, żeby było różnorodnie, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie dobrego i tak właśnie dzisiaj po bardzo szalenie ciekawym tygodniu z rozwojem osobistym okazało się, że nie starczyło nam ostatnio czasu, żeby ten temat wyczerpać, dlatego też jesteśmy dzisiaj z odcinkiem „Rozwój osobisty numer 2”.

I pamiętajcie też, że osoby, które są z nami na żywo na YouTube, albo na Instagramie, albo na Facebooku mogą zadawać pytania , a my na nie bardzo chętnie odpowiemy, a jeżeli bardzo chcą dołączyć się ze swoim dźwiękiem, albo obrazem, też to mogą, macie link pod tym livem, macie link, w który klikacie i jesteście od razu razem z nami, więc zachęcamy serdecznie do tego, żeby uczestniczyć w tym nagraniu.

Wracając do tego o czym rozmawialiśmy w poprzednim tygodniu, w kontekście rozwoju osobistego, czyli w części pierwszej, to głównie skupiliśmy się na ścieżce rozwoju tak zwanego zawodowego w kontekście umiejętności twardych, fizjoterapeutycznych, czyli jak budować ten swój wachlarz kompetencji związanych z wykonywanym zawodem. Porozmawialiśmy sobie też troszeczkę o tym jak się rozwijać, żeby to miało ręce i nogi i czym w ogóle jest ten rozwój osobisty.

I czym się różni rozwój opcji twardych i opcji miękkich.

Też nawiązując do odcinka poprzedniego, czyli o umiejętnościach miękkich. Natomiast to, na co nam nie starczyło czasu to na porozmawianie sobie właśnie o zagrożeniach. Dzisiaj chcielibyśmy się skoncentrować na zagrożeniach rozwoju osobistego, na tym czym jest ten plan awaryjny, czyli plan B i C i dlaczego warto go mieć. Chcielibyśmy też wam powiedzieć o naszych ścieżkach rozwoju, jak to wygląda i bardziej poruszyć te wszystkie tematy, tak jak ostatnio mówiliśmy głównie w kontekście prowadzenia własnej działalności, takiej marki osobistej, tak dzisiaj bardziej w kontekście właśnie budowania studia czy zespołu.

To lecimy z tematem. Tak jak już wiecie, ten rozwój osobisty to jest nic innego jako samodoskonalenie siebie i tak jak mówiliśmy wam w poprzednim odcinku, głównie w internecie wszelakiego rozwoju informacje, które możecie znaleźć ze wszystkich powszechnie dostępnych książek o rozwoju osobistym dotyczy głównie rozwoju cech mniej bądź bardziej charakterologicznych, czyli gdzieś tutaj walczenie ze swoimi demonami, słabszymi, mocniejszymi stronami, ale to jest jedna strona rozwoju osobistego. Rozwojem osobistym tak naprawdę możemy nazwać samodoskonalenie się na wielu różnych płaszczyznach, czyli też w kontekście nabywania swoich umiejętności kwalifikacji zawodowych.

No i niektórzy mogą powiedzieć, że każda wizyta nowego pacjenta, czy nowej osoby z różnym charakterem, innym niż wasz, niepasującym do was, czy ktoś jest trudniejszy, albo ma chorobę, której nie znacie, nazwać można rzeczywiście byłoby jakąś formą rozwoju osobistego, tylko to nie do końca troszkę tak jest. Bo my wchodzimy w miejsca, gdzie uczymy się czegoś, ale na własnych błędach, czyli trochę ta ścieżka naszego rozwoju jest długa, kręta i może nam się nie udać. Tak jak już wam mówiłem wcześniej razem z Karoliną, to raczej chodzi o to, żeby mieć to pod kontrolą, czy prowadzenie rozmowy, czy terapia, można próbować patrzeć, czy coś działa, ale raczej w obydwóch formach musimy byś po prostu skuteczni.

Zdecydowanie skuteczność przede wszystkim naszych działań zarówno tych hands-on, ale też działań w kontekście strategii naszej komunikacji z pacjentem jest bardzo ważne i kwestia też zastanowienia się nad celem, który chcemy osiągnąć i dostosowanie do tego odpowiednich narzędzi. Pamiętajmy też o tym, że w kontekście rozwoju osobistego ważne jest to, abyśmy sobie odpowiedzieli na samym początku na pytanie co dla nas jest ważne, ale też co sprawia mi dyskomfort, co dla mnie może być problematyczne na przyszłość, abyśmy tych obszarów albo unikali świadomie, albo świadomie starali się je pokonywać, jeżeli one są nam niezbędne.

Teraz na polski, na przykład mamy trenera, który chce się wyszkolić i chce być bardziej w trenowaniu ludzi, czyli nie diagnozuje rękoma, tylko diagnozuje ruchem. No i nagle on sobie wymyśla, na przykład wczoraj, że idzie na szkolenie, które będzie go uczyć terapii manualnej, jedni powiedzą super, chce się rozwijać, chce poznać myśli, czy poznać rzeczy, których nigdy nie robił, więc idzie w tą stronę, żeby mieć jakąś tam minimalną wiedzę w dotykaniu, czy diagnozowaniu rękami, a drudzy powiedzą, że to nie jest dobre ponieważ jeszcze może jest kiepski, nie do końca może dobrze diagnozuje jeszcze ruchem, więc po co ma się szkolić i w opcji, której nie będzie używał. I teraz zależy jak do tego podchodzimy, raczej moim zdaniem chciałbym, żeby osoby były specjalistami w jednej dziedzinie, żeby specjalizowały się w czymś, w czym naprawdę będą superfajni, na pewno znajdą się pacjenci, a jak nie wiem, to wtedy odsyłam, wiem co robię i ta osoba moim zdaniem powinna raczej kreować się i specjalizować się i chodzić na kursy z ruchu.

Tak, ale z drugiej strony na to patrząc, warto też mieć ogólne pojęcie na jakiś temat i tak naprawdę decyzja o tym czy my chcemy na jakiś kurs iść czy nie iść, może być też podjęta tym, że chcemy po prostu coś sprawdzić, zobaczyć, jak to działa od podszewki i wtedy podjąć decyzję, czy ja będę chciał w tym pracować czy nie.

Nie wszystkie rzeczy wyleczą ruchy, nie wszystkie rzeczy wyleczymy manualką, więc wiedzieć co ja mogę tą daną rzeczą wyleczyć, albo co mogę wyleczyć wisceralnie, albo co mogę wyleczyć u psychoterapeuty, więc ta podstawowa wiedza ok, tylko teraz rozmiar tego szkolenia, bo chyba to będzie klucz tego. Czy to szkolenie ma być weekendowe, zahaczające o bardzo dużo rzeczy, czy szkolenie bardzo rozbudowane, trzy poziomy barku, dwa poziomy kolana, siedem poziomów kręgosłupa.

Czyli wracamy do tego o czym mówiłeś w pierwszym odcinku, też planując swoją strategię szkoleniową w kontekście zdobywania umiejętności twardych idąc od ogółu do szczegółu. Właśnie po to, żeby mieć tą wiedzę na początek bardziej obszerną, ale też, żeby móc wyrobić sobie zdanie na pewien temat i też poczuć, czy ja chcę w ogóle w tym pracować, czy to jest dla mnie, czy mnie to kręci, czy mnie to nie kręci. Bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że ktoś z naszej branży wykonuje jakiś zawód, jakieś usługi, które go totalnie nie kręcą i po prostu na co dzień się z tym męczy. Na pewno są takie osoby, fizjoterapia zaczyna być coraz bardziej popularna i pewne osoby po prostu węszą na tym biznes, w przypadku trenerów, bycie trenerem personalnym swojego czasu było ultramodne.

Ale dalej jest modne i uważane za to, że jest mega proste i każdy może. Jeżeli ćwiczyłem kiedyś na siłowni, to mogę ćwiczyć z innymi.

No to troszeczkę jest taka pułapka, bo też nikogo nie dyskwalifikując, oczywiście są świetni specjaliści, którzy właśnie wyszli w ten sposób, z samouków, z pasjonatów i ich poziom wiedzy naprawdę zagina niektórych specjalistów po studiach i ja osobiście mogłabym wyliczyć nawet kilku na palcach jednej ręki, którzy gdzieś przeszli przez nasze szkolenie, na przykład [ns 00:08:55] trainer, zgłaszając się jako amatorzy sportu, a jak przyszło do zadawania pytań, to były bardzo ambitne i bardzo szczegółowe pytania, gdzie zastanowilibyśmy się, a skąd on tą wiedzę ma. Natomiast ja bym tutaj chciała zaznaczyć już pierwsze zagrożenie wynikające z tej tak zwanej pułapki rozwoju osobistego, to przede wszystkim to, abyśmy byli świadomi tego co chcemy robić, ale idąc ciut dalej to też jest ważna rzecz, żeby zrobić sobie dobry research pod kątem tego co będzie mi potrzebne, ale uwaga, nie chwalić się tym. I troszeczkę zahaczymy o ten temat, na który w zeszłym tygodniu nam nie starczyło czasu, bo my z Michałem mamy bardzo ostro wyrobione zdanie na temat chwalenia się na temat swojej ścieżki rozwoju. Co Michał sądzisz? Czy to jest dobre czy to jest złe?

Dużo osób chce nas naśladować, bo taka opcja jest i to temat, który już nie raz podbijałem, to znaczy co jest kopią, a co jest inspiracją i właśnie to, że nie wszystko możemy, albo chcemy pokazywać, żeby pewne osoby nas nie zaczęły kopiować i nie zrobiły tego co my robimy. Ale i tak niech sobie robią.

To można patrzeć na to w dwie strony, z jednej strony wypowiadanie czegoś na głos i też rysowanie sobie takiej bardzo mocnej ścieżki rozwoju na pewno pomoże nam w tym, abyśmy szybciej to osiągnęli w myśl całej filozofii sukcesu i w całej filozofii sekretu, żeby o tych rzeczach mówić. Inne z kolei zabobony powiedzą nie chwalcie się tym na głos, aby nie zapeszyć, natomiast brutalna rzeczywistość, już abstrahując od wyższych sił energetycznych jest po prostu taka, że raczej z naszego doświadczenia prawda jest taka, że jeżeli macie jakiś ambitny plan w swojej głowie, jakąś ścieżkę rozwojową lepiej się tym nie dzielić i nie tylko ze względu na to, że ktoś może was skopiować, ale po prostu pewne konkurencyjne ścieżki mogą bardzo szybko zakiełkować równolegle do was, a wydaje mi się, że większość z was chce po prostu się wyróżniać na rynku, chce liderować, bo też jesteście tutaj w Zdrowym Biznesie, to znaczy, że interesujecie się tymi innymi alternatywnymi rozwiązaniami, nie szukacie utartych ścieżek, więc mówienie o tym jakie są wasze plany, jakie są wasze cele na przyszłość na pewno zwiększy waszą motywację do tego, aby jeszcze bardziej się starać, a uchroni was przed tym, żeby po prostu ktoś was w jakikolwiek sposób nie skopiował.

Kopiowanie to też pamiętajcie o tym, że to jest trochę inna rzecz niż rekomendacja i inspiracja. Można kogoś zarekomendować, że ktoś jest dobry, to wcale nie będzie kopia i mówienie o tym, że coś działa dobrze, jak jakieś szkolenie było fajne, na nim byłem, to nie jest opcja, że nie chwalę się wiedzą, chodzi tu bardziej o pomysły, które będziecie chcieli zrobić jakiś kompletny inny trening z ludźmi. Nie mówimy zawsze wszystkiego, można powiedzieć, że my się chwalimy dzisiaj wiedzą, którą mamy, ale też mamy pewne rzeczy, których wam nie powiemy, bo są to rzeczy, które gdzieś staramy się u nas zatrzymać czy dopieścić, czy mamy dla tych osób, które będą z nami współpracowały i będą chciały gdzieś tej wiedzy mieć jeszcze więcej niż wy, to ta wiedza będzie jeszcze bardziej specyficzna i jeszcze bardziej klarowna, żeby być spersonalizowana. Bo to jest najważniejsze, że my tu rozmawiamy sobie, ale nie mając przykładu dokładnego jednego będzie nam ciężko rozkminiać czy to szkolenie dla ciebie jest dobre czy złe, czy musisz to zrobić czy tamto.

Ale szkolenie to jest jedno, bo my tak troszeczkę się uparliśmy pod kątem budowania swoich kompetencji twardych w postaci szkoleń, ale rozwijać osobiście się możemy również w postaci budowania właśnie swojej firmy, swojego studia, swojego miejsca pracy. I właśnie w kontekście nie chwalenia się swoimi planami, jeżeli gdzieś z tyłu głowy macie to, że chcecie założyć swoje studio, to oczywiście wymaga to od was zrobienia pewnego researchu, zbadania rynku, czy jest zapotrzebowanie na takie usługi, może kiedyś będzie okazja do tego, aby porozmawiać co należy zrobić krok po kroku, aby zdecydować się na to czy ten plan na działalność, który ja mam z tyłu głowy będzie odpowiedni w tym miejscu, o którym ja myślę. Bo to też nie jest tak, że dzisiaj sobie powiem, otwieram gabinet rehabilitacji, tu jest pierwszy wolny lokal i tam wpadam. Pomijając fakt jak ważna jest lokalizacja, ważne jest zbadanie najbliższego otoczenia, bo owszem będą pacjenci, którzy będą do was dojeżdżali 30, 40, 50, przez pół Polski, ale tak naprawdę celem waszego biznesu jest pozyskać lokalną społeczność, bo konkurencja na rynku jest tak duża, że te punkty czy fizjoterapeutyczne, czy treningowe, gdzieś tam zaczynają po sobie pączkować. Więc jeżeli zrobicie całą pracę, włożycie swój wysiłek w to, aby posprawdzać możliwości, dowiedzieć się co, jak i gdzie i niestety gdzieś się tym pochwalicie, gdzie te plany już nie będą za mocno zaawansowane.

Najbardziej to właśnie z nazwą, jak pochwalisz się nazwą, nie zabukujesz sobie jeszcze strony, o fajna nazwa, ktoś ci bukuje tą stronę i masz posprzątane. Więc mówimy o projektach, które są zrealizowane, które macie coś już nimi zrobione.

Gdzie brakuje wam tylko tak naprawdę wisienki na torcie, bo budowanie sobie tego ciśnienia, tego napięcia przed oficjalnym otwarciem też jest bardzo ważne i to też jest pewne działania i narzędzie marketingowe, o którym nie należy zapominać, ale faktycznie trzeba mieć pewność, że to co sobie zaplanowałem już jest na takim stadium, gdzie ja się nie wycofam, nic mi się nie wykrzaczy, ale też nikt potencjalnie mnie nie wyprzedzi i szybciej tego nie zrobi. Ale wracając do szkoleń, kolejnym takim zagrożeniem rozwoju osobistego bardzo dużym jest czerpanie z jednego źródła. I w kontekście tego, aby paleta naszych umiejętności, zarówno tych twardy, jak i miękkich, była wszechstronna, uniwersalna, obiektywna, warto nauki swoje, zarówno te twarde, czyli typowo zawodowe jak i te miękkie, jak i te biznesowe czerpać z wielu źródeł.

Czyli uczepienie się jednej marki szkoleniowej, niech to będzie BLACKROLL Therapy czy każda inna marka  szkoleniowa, która jest na rynku polskim będzie złe. Pewne marki mają pewne swoje wizje, my też mamy swoją wizję świata, czy ona jest słuszna, czy nie, to idźcie i sprawdźcie. Ale warto mieć w swoim wachlarzu jak najwięcej różnych wersji, wtedy na więcej przypadków będziecie gotowi i też na poziomie technik miękkich, sprzedaży, rozmowy, negocjacji, warsztatów pracy, podejścia do pacjenta, tego wszystkiego jest bardzo dużo. I naprawdę każdy nawet z tak zwanych coachów biznesu, którzy są na Instagramie mówi troszkę o czymś innym, w inny sposób albo ma na innym punkcie hopla i dzieli się innymi patentami, da wam możliwość pracy w różnych formach albo znalezienia tego czego tobie pasuje, czemu twoje serce jest najbliższe.

Ale to co chyba dla mnie jest tutaj kluczowe to to, że czerpanie z różnych źródeł daje wam inną cudowną możliwość samorozwoju, którą jest wyrabianie sobie własnego zdania na pewien temat. I tak naprawdę wtedy nikt wam nie zarzuci, że jesteście kopią kogoś, bądź jesteście stworzeni i coś wam zasugerowano i wmówiono, tylko tak naprawdę jesteście w stanie wyrobić sobie sami zdanie na pewien temat, zarówno technik twardych, czyli pracy manualnej, nie tylko klepać, że igły będą najlepsze na każde rozwiązanie. Ale tak samo pod kątem biznesowych rozwiązań, no bo pamiętajcie o tym, nikt nie jest nieomylny, każdy ma swoje wady i minusy i my również w pewnych kwestiach możemy być spaczeni, możemy mówić bardziej sugestywnie, bo akurat nam się tak ścieżka nasza rozwinęła.

Bo Warszawa, bo inne realia, bo jest nas dwoje, a nie jedna osoba prowadzi biznes i to wszystko może mieć mnóstwo zależności i mnóstwo zmiennych, które będzie wam utrudniało, albo ułatwiało, ale jednak staramy się być na tyle uniwersalni, żeby zadziałało w każdym miejscu i to co mówimy do was jest uniwersalne i nieważne czy to będzie mała miejscowość, czy duża miejscowość, czy prowadzicie to sami czy z żoną, czy bez czy z mężem, to nie ma to znaczenia.

I chyba takim najlepszym przykładem na to zderzanie sobie różnych opinii, to jest akurat fajna rzecz, którą my zrobiliśmy absolutnie celowo, ponownie przywołam szkolenie BLACKROLL Therapy ja w ogóle odnoszę wrażenie, że od dłuższego czasu my robimy autoreklamę w trakcie tego podcastu, ale jesteśmy tutaj, żeby się z wami dzielić naszymi pomysłami i doświadczeniami i mówiąc o naszych projektach, nie ma innej możliwości, żebyśmy wam nie powiedzieli jakie narzędzia wdrożyliśmy w danych projektach.

I dlaczego je wdrożyliśmy, dlaczego one są dla nas kluczowe.

Więc akurat najlepszym przykładem w kontekście zderzania różnych warsztatów jest BLACKROLL Therapy, bo ktoś mógłby się zapytać, ale macie u siebie takich wykładowców, a ich zdania często sobie zaprzeczają albo się różnią, albo troszkę jest inne podejście i ktoś by mógł powiedzieć; bez sensu. Właśnie nie, z sensem, my naprawdę staraliśmy się dobrać możliwie jak największą liczbę specjalistów, którzy naszym zdaniem zbudowali tak duży warsztat, doświadczenie i autorytet na rynku, że są w stanie przekazać naszym kursantom naprawdę wartościowe treści. A, że one w pewnych aspektach od siebie się różnią i odbiegają, to tylko plus dla kursantów, którzy będą w stanie wyciągnąć z tych nauk, co dla nich w tym momencie jest najważniejsze, bo komuś może być w tym momencie bliżej w tą stronę, albo to podejście może być dla niego bardziej wartościowe, albo po prostu te narzędzia lepiej mu pracują w jego pracy.

Dobrym przykładem w tym miejscu będzie Tomek Borkowski, który jest lekarzem ortopedą, który operuje i, po jego zjeździe powiedziałem, że musicie zapomnieć co ja mówiłem i zobaczyć co Tomek mówił, bo dużo rzeczy z Tomkiem się różnimy, gramy w koszykówkę razem, na kilka poglądów na temat szybkości rehabilitacji, powrotu do sportu, zdrowia mamy zupełnie inne i też to jest dobre i warto znać kilka wizji, które można wygłosić swoje zdanie, czy swoje obserwacje, doświadczenia i to będzie wam mega pomagało.

Tak, kolejną rzeczą jest też to, jeżeli chodzi o zagrożenia autorozwoju, w poprzednim odcinku mówiliśmy wam o tym, że sami możemy sobie zbudować taką klatkę, pułapkę, która będzie rodziła w nas bardzo dużą frustrację. Ale załóżmy, że taka frustracja się nie zadzieje, wszystko będzie się rozwijać bardzo mocno, my będziemy się w tym odnajdywać, ale nagle się okaże, że rozwój osobisty, a na przykład w kontekście zdrowych biznesów, rozwój studia, które prowadzę, gabinetu rehabilitacji, studia treningowego będzie tak szybki, że w pewnym momencie on nas przeroście.

Nie będzie procedur, nie będzie możliwości zapanowania nad tym co się będzie działo i przez to też będziemy tracić klientów, których nie będziemy w stanie obsłużyć.

I tutaj najlepszym przykładem jest chyba to co się zadziało z Fizjo4life, bo to jest taki klasyczny przykład na to jak rozwój Fizjo4life całkiem niespodziewanie nas przerósł. My oczywiście staramy się teraz przerzucać siły i narzędzia i możliwości na to, aby koncentrować i nad tym panować. Oczywiście też żebyście sobie nie wyobrażali w tym momencie, że tu się zadziała burza z piorunami i tornado.

Był taki okres 4-5 miesięcy, że nie było wolnego gabinetu od rana do wieczora i nie było gdzie wcisnąć nowych fizjoterapeutów. To był ten największy problem i to nas trochę przerosło, że ilość pacjentów zrobiła się za duża, a nie mieliśmy do tego kadry, personelu, który mógłby to obsłużyć.

I nagle się okazało, że musieliśmy wstrzymywać wszelakie narzędzia marketingowe, bo tutaj ten budżet był przepalany, ale z drugiej stronny nie mogliśmy przestać o sobie komunikować, bo byśmy popadli w eter, w tym świecie wirtualnym musieliśmy pozostać. Ale na przykład takie zagrożenia, akurat nas w pewnym momencie bardzo mocno przygniotła logistyka. Okazało się, że ręce do pracy się pojawiły, ale nie było przestrzeni, bo akurat my mieliśmy to szczęście, że możliwościami byliśmy w stanie poszerzyć sobie przestrzeń, ale proces poszerzania przestrzeni i wiążące się za tym koszty też w pewnym momencie nas ograniczyły czasowo, czy przydusiły finansowo. Więc to też jest bardzo ważne w kontekście rozwoju, budowania swojej oferty i usług, aby zastanowić się, gdzie ja tak naprawdę chcę być za 6 miesięcy, za rok, czy za 5 lat z moim biznesem i jaki ja mam plan na jego rozwój. Bo celem naszego biznesu będzie to, aby ono się rozwijało, tylko pytanie czy ten rozwój będzie pod moją kontrolą, czy ja będę w stanie odpowiedzieć na wszystkie zapotrzebowania, czy w pewnym momencie mi to ucieknie spod rąk i nie będę w stanie zaspokoić potrzeb lokalnej społeczności, czy potrzeb moich pracowników, czy na przykład potrzeb, jeżeli chodzi o powierzchnię, o dostosowanie szatni, o odpowiednią ilość toalet, w kontekście ilości osób, które zaczną się przemielać.

Czyli to samo co już było w kalendarzu, kiedy mówiliśmy o wizytach, digitalizacja, zawsze trzeba mieć chwilę przerwy i to, że nie masz obłożenia 100% to dobrze, to znaczy, że jeszcze masz luki, masz możliwość rozwoju, a jeżeli twój czas jest 100% wypełniony, to znaczy, że czas na ani rozwój osobisty, ani rozwój tych miękkich i twardych rzeczy już nie masz na to miejsca. I teraz jest kwestia pytania czy warto dalej się będzie rozwijać i też częstym błędem co ludzie popełniają, czyli chcą wszystko na raz. Mój czas gdzieś też zobaczycie w moim CV jak sobie wejdziecie jest taka jedna dziura chyba 3-letnia z rehabilitacji nie robiłem żadnego szkolenia, dużo obowiązków domowych, dziecko i dużo innych rzeczy, ale nie czułem trochę potrzeby, żebym musiało to robić.

Nie uważam, że był to czas stracony, bo robiłem zupełnie inne rzeczy, rozwijałem się w zupełnie innym kierunku, na inne szkolenia chodziłem, które w moim CV fizjoterapeutycznym nie są kompletnie potrzebne i nikt ich nie musi widzieć, bo to by było bez sensu. A jednak widać dziurę, że jakbym nic nie robił dla pewnego grona osób, widać jakbym stanął i się dalej nie rozwijał, rozwijałem się tylko gdzie indziej i też sobie to trzeba umieć podzielić. Na przykładzie jednego z kursantów terapii, który teraz kończy i mówił, że tej szkoły ma za dużo, teraz egzamin, za chwilę egzamin i ma problem bo jeszcze teraz w ten weekend ma kolejne szkolenie, bo zapisał się na dwa długie, razem idące ze sobą szkolenia i uważał, że albo mu się pomiesza, albo wyciągnie z nich za mało, dużo więcej mógłby wyciągnąć bez tego, bo ma każdy weekend zajęty, a w tygodniu praca, więc nie ma kiedy odpocząć i tych informacji ma za dużo i z czym by tego nie połączyć, czy byśmy co tydzień chodzili na szkolenia z technik rozwoju, technik negocjacji, to też by było źle, więc pamiętajcie, żeby ten rozwój sobie spokojnie rozkładać, nie generujcie sobie presji, nikt od was nie będzie wymagał żebyście jutro stali się specjalistami, żebyście jutro byli i biznesmenami i fizjoterapeutami, wszystko jest procesem, tego trzeba uczyć się, wychodzić, przemielić, przetrawić, wrócić jeszcze raz do tego i to naprawdę jest mega ważne, żeby nie iść z tym za szybko, bo to wam się zgubi, albo wiedzy nie wykorzystacie.

Ale wracając do prowadzenia swojego studia i planowania i jego rozwoju, absolutnie nie chcemy tutaj was stopować przed czymkolwiek, no bo też jesteśmy zwolennikami tych szybkich, impulsywnych decyzji, odważnych, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. I my wielokrotnie, wiele naszych działań mieliśmy założonych na to, że są ryzykowne, to że podjęliśmy takie a nie inne decyzje, to też troszeczkę nasz komfort psychiczny, który z tyłu mieliśmy w postaci tego, że akurat w tym momencie życia mogliśmy sobie na takie, a nie inne decyzje pozwolić, ale też założenie, co bardzo często jest problematyczne, czy ja mogę sobie w tym momencie na to ryzyko pozwolić, no bo ambicje są bardzo mocne, cele są ambitne, tylko czy ja będę w stanie w perspektywie pół roku, roku, 5 lat utrzymać takie miejsce finansowo. I jeżeli będzie zapotrzebowanie mieć opcje alternatywne rozwoju, albo w kontekście planowania i zakładania studia, czy ja jestem w stanie, przygotować się, jeżeli to jest moim celem na to, aby w początkowej fazie troszeczkę dokładać do tego, żeby być przygotowanym na ten boom, na ten rozwój, który nastąpi załóżmy za rok, za dwa.

I to też jest taka złota rada, jeżeli zakładacie swoje miejsce, nie szufladkujcie się tylko do miejsca, strzelę przykładem, zakładacie gabinet rehabilitacji, w tym momencie nie szufladkujcie się do gabinetu jednoosobowego, jeżeli on wymaga od was pewnej inwestycji. Co innego jeżeli wchodzimy do gabinetu, który jest gabinetem gotowym, wchodzę, nie inwestuję nic, jedyne co zmieniam to wizytówkę na drzwiach, a co innego jeżeli on wymaga od was zaangażowania finansowego, w tym momencie lepiej jest przemyśleć, czy mam alternatywę, która będzie zakładała załóżmy wynajem, albo kupno trzech pomieszczeń, z których dwa, trzy nie będą działały, ale wiem, że z tyłu głowy mam to, że chcę zbudować team, chcę zbudować ekipę i już w kontekście tego rozwoju mojego miejsca wiem, że zmiana lokalizacji, czy poniesione koszty nie będą zagrożeniem w kontekście zmian, które prędzej czy później musiałbym ponieść. Na pewno to jest bardzo ważne, aby pamiętać o tym, że nasze ambicje są takim kołem zamachowym do tego, aby dać nam siłę, tak jak mówiłam wam w pierwszym odcinku, wszystko zaczyna się od wizji, jeżeli wy tą wizję macie, dokładnie wiecie, w którym miejscu chcecie być, nie bójcie się ryzykować, ale ryzykujcie tak, aby być zabezpieczonymi na ten rozwój, który może nastąpić. Bo nie ma nic gorszego w momencie, kiedy nasze wizje są duże, ale decyzje, które podejmujemy będą nas blokowały na przyszłość. Tak jak powiedziałam, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, jeżeli sobie możemy na to pozwolić.

Ale też, żeby to się nie utożsamiało z szaleństwem, że nagle jesteście sami, nie macie bazy klientów, wynajmujecie lokal na poziomie 300 metrów i uważacie, że na poziomie roku on się zwróci. No nie, na poziomie finansów i też liczenia takich rzeczy, na pewno jakiś odcinek sobie zrobimy, powiemy wam jak najszybciej i najłatwiej takie rzeczy się liczy, jakie są KPI, jakie macie koszt pozyskania klienta, co trzeba wliczyć w takie rzeczy, czego przeważnie ludzie nie liczą, a potem się dziwią, że nie mają za co żyć.

Pamiętajcie, że pozyskanie nowego klienta jest droższe niż utrzymanie starego.

Biznes po roku staje się nierentowny i nie jest w stanie was zadowolić i potem są frustracje, albo spędzacie w nim za dużo czasu, jesteście jedyną osobą, która zarabia na siebie.

Powiedziałeś ponownie o bardzo ważnej rzeczy, której wiele osób nie jest świadomych, bo te cele i plany są bardzo ambitne, tylko okazuje się, że cele, które sobie postawiliśmy i mimo, że nasza psychika, gotowość do działania jest na to gotowa, może się okazać, że nasze życie społeczne i rodzina nie są na to gotowi i też planując sobie życie musicie tak naprawdę dać sobie odpowiedź na pytanie, co dla was jest ważniejsze. Jeżeli jesteście osobami, które potrzebują do życia, do satysfakcji życiowej bliskiego kontaktu swojego otoczenia znajomych, odpowiedzcie sobie na pytanie czy ta rodzina jest wytrzymała, jest wyrozumiała na to, żeby przetrzymać ten czas, kiedy my się będziemy angażować bardziej w swój rozwój, w rozwój swojej firmy. Przy czym uwaga, to nie jest tak, że poświęcimy sobie na to rok, dwa, trzy, tylko na naszym przykładzie jest tak, że niestety im większa nasza firma jest, tym mniej czasu mamy i tym więcej obowiązków.

I tym bardziej trzeba nauczyć się, że nie wszystko wykonasz sam, że niektóre rzeczy trzeba zlecać innym osobom. Ale tego też się trzeba nauczyć i to zlecanie wcale nie jest takie proste i też sytuacja akceptowania tego, że na pewno wy jako osoby, które prowadzą biznes zrobiłyby to zupełnie inaczej, a ktoś zrobił to w ten sposób, nie po waszej myśli, to też tego tu się będziemy uczyć i to też jest pewnego rodzaju możliwość rozwoju, czyli zrzucania z siebie pewnych obowiązków, które wydawało się wam, że nikt inny niż wy lepiej tego nie zrobi.

Tu właśnie płynnie przechodzimy z Michałem do tych tematów, nad którymi my tak naprawdę w głównej mierze, na dzień dzisiejszy pracujemy, ale jeszcze tak szybko kończąc temat tego bliskiego otoczenia i wyrozumiałości. Ja chcę to powiedzieć, bo to jest bardzo ważne i wiele osób sobie nie zdaje z tego sprawy, my prowadzimy ten biznes od 8 lat i myślę, że przez ten czas utraciliśmy szerokie grono znajomych i kontakty z rodziną też są luźniejsze, po prostu nie możemy sobie na to pozwolić. W momencie, kiedy doszło nam nasze dziecko i obowiązki związane z opieką nad nim okazuje się, że pomimo faktu, że człowiek jest bardzo elastyczny, że doba ma dużo więcej godzin i my jesteśmy ultrazorganizowani, brakuje czasu na relaks, na wakacje. I tutaj znowu wszyscy hochsztaplerzy relaksu i regeneracji i odpoczynku powiedzą, ale jak to, wakacje się należą. Tak, należą się.

Ja mam takie powiedzenie, to wszyscy się w firmie ze mnie śmieją, wakacje już były, był to marzec i kwiecień, wtedy były wakacje, a teraz jest lipiec i sierpień i jest czas pracy, bo nie wiecie co się wydarzy we wrześniu, w październiku, listopadzie i grudniu, a nawet w przyszłym styczniu.

Bo jeżeli jesteście przedsiębiorczy to już musicie zakładać najgorsze scenariusze i być przygotowani na to, co się stanie na jesieni. To co ja i Michał robiliśmy przez ostatnie dwa miesiące, to tak zabezpieczyliśmy wszystkie swoje biznesy, aby niezależnie od tego czy lockdown się powtórzy czy nie, mieć właśnie wyjście A i mieć wyjście B. Ale kończąc już temat relacji rodzinnych, ja myślę, i powiem to pół żartem, pół serio, że gdyby nie fakt, że my razem pracujemy i tworzymy tą firmę i siedzimy tutaj w tym naszym małym dołku po te -naście godzin razem, no pewnie by się to skończyło rozwodem.

Bo to jest tyle pracy i zaangażowania, a wracając do tego rozwoju osobistego, naprawdę trzeba w kontekście bycia przedsiębiorcą, być bardzo zapobiegawczym, patrzeć wizjonersko, patrzeć przyszłościowo, aby móc się zabezpieczyć przed różnego rodzaju sytuacjami, ale nie z góry zakładając, że tak będzie, tylko mieć właśnie to wyjście awaryjne, co, gdy? Czy ja mam na dzień dzisiejszy furtkę, i to jest ważne pytanie dla was, czy wy na dzień dzisiejszy już rozważacie kwestię tego co będziecie robić, jeżeli nie będziecie pracować z pacjentem, jeżeli nie będziecie rehabilitować, trenować, czy macie pomysł na siebie na te lata nieaktywne zawodowo, czy jesteście w stanie tą pasję zawodową przekuć na coś innego, coś co nie będzie wymagało od was pracy. I to nie jest tak, że wy z tego wyjścia awaryjnego musicie skorzystać dzisiaj, tylko niestety człowiek ubezpieczony, bo szeroko się mówi ubezpieczajcie się, wy w swoich wizjach i planach też się musicie ubezpieczać na takie czasy. I na przykład mogłabym powiedzieć całkiem luźno, chociaż w tym celu Zdrowy Biznes nie powstał, że taki Zdrowy Biznes jest naszym ubezpieczeniem od tego jak przestaniemy pracować z pacjentami, z ludźmi hands-on.

A na przykład nie wiem, czy wiecie, ale nowością na Facebooku, jeżeli masz stronę na Facebooku jest opcja, że live’y mogą być płatne. Eventy, webinary, wszystkie rzeczy na Facebooku mogą być płatne, tam chyba jest od 5 centów, bardzo skromna opłata, do 30 czy 150 dolarów za taki event można zapłacić i wtedy rola pandemii zobaczcie, jak to poszło i to jest piękne rozwiązanie rozwoju siebie na czas pandemii, że można zrobić wtedy trening online płatny.

Tak, bo gdybanie teraz na zasadzie takiej czy będzie lockdown, czy nie będzie lockdown, co ja zrobię, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, czy ty jesteś przygotowany na opcję; nie zamkną nas i czy jesteś przygotowany na opcję; zamkną nas. Ja się czuję przygotowana, Michał też się czuje przygotowany, więc myślę, że nie powinno nas to zaskoczyć, natomiast wszystko nas może zaskoczyć, ale przynajmniej jakaś opcja jest. Natomiast w kontekście naszego rozwoju osobistego, to o czym Michał delikatnie nawiązał, czego my się uczymy jako przedsiębiorcy prowadzący zdrowe usługi, to właśnie to delegowanie zadań dalej.

Druga opcja to jest też wyjście z firmy, czyli wychodzę na dwie godziny i o niej nie myślę, albo wychodzę i robię coś innego.

To jest bardzo trudne, my się w pewnym momencie złapaliśmy na tym, że jesteśmy absolutnymi pracoholikami, absolutnie rozmawiamy tylko i wyłącznie w domu o firmie, czasami o tym co robi nasze dziecko, zabrzmiało jakbyśmy byli brutalnymi rodzicami, ale to jest dowód na to, że to co robimy jest naszą pasją. Mamy to szczęście, że możemy się razem ze sobą tą pasją dzielić, nie pytajcie co było pierwsze, bo to by było tak jakby było pytanie czy jajko, czy kura, kto pierwszy zaraził się, czy ja zdrowymi usługami, czy Michał przedsiębiorczością, od siebie nawzajem. Fakt faktem, że my cały czas nad sobą pracujemy, nad tym, żeby nasz zespół coraz lepiej pracował, aby kredyt zaufania, który mamy do naszych osób był coraz to większy, aby one się czuły u nas komfortowo.

To takie mądre zdanie wtrącę, do właścicieli biznesów różnych, bo jest taka bojaźń u osób, które prowadzą biznes i szkolą się wewnętrznie, że ja nie będę szkolił tego pracownika, bo może on ucieknie z firmy i już nie będę z niego korzystał, a co się stanie jak nie będziesz go szkolił? Co ci to da to, że go nie szkolisz, względem tego, że będziesz w niego wkładał swój czas i inwestycje swojej wiedzy w niego, to jak tego nie zrobisz to on nie ucieknie? Dlaczego tak miałoby się wydarzyć, więc to jest takie zdanie, które musicie pamiętać jako właściciele i pracodawcy innych osób.

I tu znowu moglibyśmy powiedzieć jakże to? Idą pod prąd, przecież szkolą, zaraz odejdą. To są historie z życia wzięte, ale nie będziecie w stanie sukcesywnie podnosić jakości swoich usług, kwalifikacji swojego personelu i przede wszystkim rangi swojego miejsca, które tworzycie, jeżeli nie będziecie podnosić kwalifikacji swoich współpracowników. I inwestowanie zarówno swojego czasu w nich jak i swoich pieniędzy w nich na pewno wam się zwróci. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Albo się zwróci w formie tego, że on u was zostanie i nie musicie szukać kolejnej osoby na to miejsce, albo to, że mamy coraz bardziej kompetentną i cena za tą usługę będzie mogła być większa. Jeżeli będzie mogła być większa to zarówno on więcej zarobi i nie będzie mu się opłacało odchodzić, jak i nie będzie mu się opłacało robić dziwnych akcji poza, bo będzie wiedział, że tutaj zawsze ma klientów.

Ale tu znowu kłaniają się umiejętności miękkie w postaci szczerej rozmowy ze swoimi współpracownikami i odpowiedzenie sobie wspólnie na pytanie jakie są wasze cele, jakie są moje cele i czy te cele się pokrywają. I oczywiście nie możemy wymagać, że ktoś będzie z nami na dzień dobry szczery i wam powie, słuchaj jestem u ciebie rok, żeby się nauczyć, a później planuję założyć swoje miejsce, tylko elastycznie czując tą osobę, co jesteś w stanie mu lepszego zaoferować, żeby go od tej decyzji odciągnąć.

Przez ten rok pokaż mu, że opłacalność jego biznesu nie będzie, bo dzięki temu, że u ciebie jest zyskuje to i to, na co nie byłoby go stać, albo nie miałby możliwości bycia jak będzie sam.

Na przykład, ale wracając do pracy nad sobą w kontekście bycia przedsiębiorcą, chciałabym zahaczyć o taki temat właśnie jakim jest bardzo popularna współpraca z coachem. I oczywiście nie powiem wam na dzień dobry, tak, idź, bo to jest modne mieć swojego coacha i warto inwestować w swój rozwój i biznesowy, i osobisty.

Też dużo artykułów jest takich, że coach to wymysł XXI wieku, że w ogóle jest niepotrzebne, że naciąganie ludzi. A niektórzy potrzebują mieć taki bacik, może wskazówki, lub umiejętne zadawanie pytań, bo dobry coach nie pokaże ci drogi twojej rozwoju, on nie pokaże ci, idź tędy, to jest najlepsze. Tylko zadaje tak pytanie, żebyś sam sobie odpowiedział na pytanie czy ta droga, którą wybrałeś rzeczywiście jest dobra, czy ty jesteś pewien i zadawałeś sobie wszystkie pytania sam w głowie przed decyzją. Czy to działanie, które będziesz za chwilę robić jest ok czy nie.

Znalezienie dobrego coacha nie jest łatwą rzeczą, jeżeli są na rynku dobrzy coachowie, to oni naprawdę drogo kosztują i tutaj są kwoty już po kilka tysięcy złotych za sesję. Znowu wracamy do pytania, czy jest wam to potrzebne na sam początek? Na pewno też będziecie w stanie znaleźć ofertę coachów dużo tańszych, bardzo często mogą się znaleźć tak zwani samozwańczy coachowie bez kwalifikacji, którzy zaczęli to robić. My na pewno, na chwilę obecną, jeżeli chodzi o typowy mentoring, o rozwój osobisty, asertywność nie czujemy autorytetami.

Ale na poziomie rehabilitacji wydaje mi się, że tych usług faktycznie nie ma, a naszym doświadczeniem 8-letnim prowadzenia biznesu, uważam, że mamy dużo do powiedzenia.

Na pewno, natomiast do czego chcę zmierzać, jest też taka organizacja zrzeszająca coachów, gdzie taki coach naprawdę, jeżeli jest wykwalifikowany, nad nim też leży bardzo duża odpowiedzialność, bo osoba, która jest kompetentna na tym stanowisku też powinna wiedzieć, w którym miejscu daną osobę w kontekście jego problemu, który ona zgłasza pokierować mądrze dalej. Czy taka osoba potrzebuje konsultacji z psychologiem, bo jego ambicje i problemy wykraczają poza normalne ramy możliwości, czy taka osoba potrzebuje wsparcia innego, czy może konsultacji z kimś innym. Więc dobry coach, to też jest taki coach, który nie będzie was trzymał w 100% przy sobie, ale będzie was w stanie też pokierować dalej.

I potem też taki coach, dobry rehabilitant czy trener uczy swojego podopiecznego dobrych manier czy zadawania sobie na każdy temat, pomagania samemu sobie, czyli kartkę, mapę myśli, czy inne aplikacje do tworzenia planów i myśli, można sobie sprawdzić czy ta myśl, która jest z wami jest myślą dobrą, czy ma szansę to się spełnić i dobrze wydarzyć.

Nie będzie tajemnicą jak powiem, że my pracowaliśmy z coachem na samym początku, po czym się okazało, że jesteśmy sobie w stanie sami poradzić bez tego coacha. Na pewno warto spróbować, ocenić, zobaczyć i nauczyć się pewnych dobrych nawyków, które sami będziemy sobie sami później w kontekście prowadzenia własnej działalności, bo my głównie po to stosowaliśmy coacha, aby zweryfikować pewne nasze plany względem rozwoju naszej firmy, czy to jest dobry pomysł. Po prostu zadać na głos pytanie i z jego pomocą samemu sobie odpowiedzieć na nie.

Tak przynajmniej moim zdaniem pracują coachowie.

Jeżeli chodzi jeszcze o sam rozwój osobisty, pamiętajcie o tym, że tak naprawdę najważniejsze w kontekście rozwoju osobistego nie jest to czy my się rozwijamy i od dzisiaj zacznę się rozwijać, bo każdy z nas się rozwija. Tylko stworzenie sobie pewnych dobrych warunków do tego, żeby się dobrze rozwijać i jest takie przepiękne powiedzenie, że nie zmusimy ziarna do tego, żeby ono kiełkowało, ale musimy odpowiednio przygotować mu warunki, użyźnić glebę, aby ono mogło się dobrze rozwijać. [dygresja]Więc stworzenie sobie dobrych warunków będzie na pewno kluczowe, więc ponownie zachęcamy was do tego, abyście odpowiedzieli sobie na pytanie: jakie są wasze ambicje? 

W jakim kierunku chcecie się rozwijać, co chcesz stworzyć? Też nie każdy jest stworzony, żeby mieć własną firmę, nie każdy nad tym ma głowę i rozwój biznesu może nie, ale rozwój pracownika też jest megaważny i ustalanie ze swoim szefem wspólnych działań, tego chyba wszystkim brakuje, tylko każdy gdzieś tam się kryje byle się nie wychylić z czymś więcej, bo dam coś od siebie, to ja wtedy nie dostanę za to nic. Teraz one są megapotrzebne i gdzieś to wszystko myślę, że jest potrzebne obu stronom, zarówno szefom jak i pracownikom i tu mówię o każdym szczeblu od recepcji, aż do najlepszego trenera, rehabilitanta w firmie.

To jest bardzo ważne to co powiedziałeś, nie każdy jest stworzony do tego, żeby być szefem. Ja już nie pamiętam, czy rozmawialiśmy na ten temat w ostatnim podcaście czy to były opisane w poście, że to troszeczkę jest też taki znak naszych czasów, że modniej mieć swoje studio, swój gabinet, swoją klinikę, czy centrum zdrowia, fitness, jakkolwiek to nazwiecie. Ale wiele osób po prostu nie jest na to fizycznie i psychicznie przygotowanych, bo rozwój osobisty i realizowanie swoich celów to też są poświęcenia i warto sobie też od razu jasno odpowiedzieć na pytanie co zyskuje, a co tracę i czy tą stratę, którą ponoszę, ponoszę świadomie.

Czy ja jestem świadomy tego, że ucierpią na tym moje relacje rodzinne, że nie będę miał czasu dla moich dzieci, albo tak jak w przypadku moim i Michała może zabraknąć czasu na drugie dziecko, co gdzieś było ambitnie powiedziane, że tak, chcemy od razu jak najszybciej, oczywiście to zweryfikowała też opieka nad dzieckiem numer 1. Ale okazuje się, że naprawdę trzeba podchodzić do tego trzeźwo, bo to co ja często podpowiadam ludziom, którzy nas się pytają, ale dlaczego wy nie możecie sobie pojechać na wakacje, albo dlaczego wy sobie nie odpuścicie, dlaczego coraz więcej? Bo jeżeli wpadniesz w pewien mechanizm, wpadniesz w pewne koło to tak naprawdę nie ma z niego takiego łatwego wyjścia. Ono się zaczęło napędzać i ono po prostu zaczyna się toczyć.

Czasami chcemy, można się wyłączyć i nie tworzyć nowego biznesu, bo do niczego nie było nam to mega superpotrzebne, naszym charakterom było to megapotrzebne i niektórych osób, które nam mówiły, że to się nie uda, że to nie ma racji bytu.

To co jest prawdą to to, że my jesteśmy krnąbrni i jak ktoś mówi się nie da, a to ci pokażę, że się uda.

Jeszcze na poziomie rozwoju osobistego ja mam jeszcze w planach dwie możliwości rozwoju, które chciałbym zrealizować w 2021 roku. Bo też pisaliśmy na Facebooku już, że też rozwój osobisty to fajne planowanie siebie, czyli to nie jest tak, że ja dzisiaj wymyśliłem to i sobie to od razu realizuję, tylko ostatnio z Karoliną tworzyliśmy sobie kalendarz na 2021 rok, czyli my wiemy, co będziemy robić, pod którym względem mamy wolne i raczej nasze wakacje już te zimowe, luty 2021, marzec 2021 mamy zaplanowane i niedługo będziemy też pewnie wklejać już sierpień 2021 i patrzeć co się dzieje właśnie w tamtych rejonach kalendarza i jak wygląda nasz rozwój, nasz kalendarz w przyszłym czasie.

To jest zabawne, bo ja pamiętam dokładnie parę lat temu jak rozmawialiśmy z naszym przyjacielem, właścicielem BLACKROLLA Mariusem Keckeisenem, który też otworzył swój kalendarz i rozmawiał, no do was do Polski będę mógł przylecieć dopiero za rok, bo tam było wszystko wybukowane i my myśleliśmy z Michałem; no wariat!

W pewnym momencie tak trzeba, to jest zawsze dobre, na poziomie, aby mieć z góry zaplanowane, w tym roku robię to, przemyślałem to, zaskoczy ci pandemia, coś ci pomiesza plany, nieprzewidziane rzeczy. A jeżeli wszystko idzie w miarę w dobrym kierunku, no to jesteś w stanie włączyć rzeczy, które chcesz zrobić. Nawet jeżeli to będzie jakiś występ, triathlon, czy każda inna rzecz, to jestem w stanie zaplanować to i dobrze do tego podejść, logicznie i wtedy to też jest łatwiej. A nie łapu capu, że coś robię i zapomniałem o 10 rzeczach, które miałyby mi to ułatwić czy zmniejszyć ilość stresu, który może powodować wyjście z tego swobodnego bytowania, tylko właśnie w aktywne bytowanie, czyli ten autorozwój, o którym dzisiaj właśnie mówimy. Nie mogę wam powiedzieć swoich biznesów, bo one są niezrealizowane jeszcze i nie chciałbym, żeby ktoś mi je ukradł, więc ja wam nie powiem jakie one są.

A z moich ambitnych planów na pewno bym chciała wrócić do pracy z pacjentem, nie tylko szkoleniowo, ale też z tym klientem indywidualnym tutaj na co dzień. Bo tu dziecko, tu firma, wszystko zawsze było nie teraz nie tu, ale też postawienie tak naprawdę na bardzo mocny rozwój swoich umiejętności twardych, troszeczkę innej, nieodkrytej jeszcze formie pracy z ciałem i ja też się nie pochwalę jakiej. Ale to są ambitne plany przynajmniej na najbliższy rok, bo jeżeli się okaże, że nie mogę i nie planujemy zajść w ciążę w tym roku, no to trzeba ten czas dobrze wykorzystać, tak aby móc później spokojnie zająć się rodziną i tym co się może wydarzyć później i właśnie kończąc już ten odcinek chciałabym powiedzieć jeszcze jak bardzo ważne jest posiadanie awaryjnych planów A i B na siebie. Możecie nam powiedzieć, absolutnie, ja się realizuję w 100% w ty, co robię, super, bardzo ci w tym kibicujemy, po to tutaj jesteśmy, żeby ciebie wspierać, ale dobrze by było człowiek przezorny, człowiek ubezpieczony, abyś wiedział co się wydarzy, gdy? I teraz całkiem nie zapeszając, nie mówiąc, że komuś się podwinie noga, wypadek, coś się stanie, fajnie by było gdybyś w swojej wizji, akceptował wizję siebie w innej formie. I troszeczkę takie wewnętrzne pogodzenie się z tym, że ja mogę robić coś innego, albo znalezienie sposobu na to, jak ja to coś co kocham mogę robić w bardzo podobny, ale jednak inny sposób, cały czas na tym zarabiając, byłoby super rozwiązaniem. I to nie jest tak, że dzisiaj sobie to wymyślicie, bo takie okazje pojawiają się całkiem spontanicznie, pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie.

Tylko trzeba je widzieć, bo niektórzy mają tak, że możemy słuchać tego samego wykładu, możemy być w tym samym miejscu, siedzieć obok siebie i słyszeć to samo i ja nie zasnę, ani ty nie zaśniesz na 15 minut, a jednak wyciągnięcie jednej informacji dla mnie czy dla ciebie może być czymś innym, albo pracuję zupełnie inaczej i moja myśl jest cały czas na poziomie tworzenia czegoś nowego, wyciągnę z tego coś dla siebie, a ty trochę to prześpisz i nie zobaczysz dla siebie tam szansy.

Dlatego miejcie oczy szeroko otwarte w kontekście swojego rozwoju, bo to jest bardzo ważne. Korzystajcie z okazji, rozwijajcie się, korzystajcie z dobrodziejstw, technologii.

Podcastów, instastory, to wszystko jest w stanie was rozwijać. Nie trzeba cały czas tworzyć, niektórzy są niestworzeni do tworzenia, tylko do czerpania i konsumowania tego co inni stworzyli i też na siłę nie warto. Ok, my zmuszamy się czasami do zrobienia czegoś, na przykład do wyjścia z własnej strefy komfortu, im więcej nas tworzy tym większy tego jest zasięg dla wszystkich, to też jest fajne, ale są osoby, które tego nigdy nie przejdą i nigdy nie będą się czuły dobrze z mówieniem do mikrofonu, ani patrzeniem w lampkę na telefonie, na aparacie.

I umiejętność pogodzenia się z tym też jest ważna.

Może będą świetni w czymś innym, na przykład mówienie do grupy czego niektórzy mogą nie lubić, nie każdy kto mówi do grupy, albo uczy, będzie dobrym mówcą przed kamerą i to są dwie różne kompletnie rzeczy, więc to mówienie do ludzi może być różne wszędzie i to też co dzisiaj co tu robimy, czyli mówimy do mikrofonu, mimo, iż na YouTube jest zero osób i nikt nas tam nie ogląda, a dalej jesteśmy zaangażowani i lubimy sami do siebie gadać.

Znalezienie sposobu na siebie, który będzie zgodny ze mną, z moim charakterem, z moimi przekonaniami, nie bójcie się ryzykować, bądźcie aktywni, twórzcie wizje, plany, nie zapominajcie w tym wszystkim o tym, aby mierzyć siły na zamiary, czyli łączyć to harmonijnie ze swoim życiem prywatnym, aby się nie zagubić. Na pewno nie obędzie się bez ofiar, pewne dni będą gorsze, wy zapłacicie za to cenę, na koniec dnia warto sobie odpowiedzieć na pytanie, czy cena, którą płacę jest naprawdę warta tego co robię, czy się w tym realizuję.

Czy mnie to kręci, żebyście nie wpadli w wypalenie w danej dziedzinie, ja nie mówię też o zawodowym wypaleniu, ale o danej dziedzinie. To się też powtarza, że 6 podcastów to taka granica, kiedy już niektórzy mówią, że to jest podcastem, a to nie jest, ja znam podcasty, że tworzyło się 30 i nagle przestało, bo kogoś to przestało jarać, albo nie widział sensu, a miał podcasta prawie z gwiazdami polskiej ceny sportu, albo robił coś kiedyś bardzo często, a teraz już tego praktycznie nie robi, podcasty były raz na tydzień, a teraz są raz na miesiąc. Dlaczego?

Wiara w siebie i swoje możliwości, jeżeli wierzycie w to co robicie, kask na głowę i do przodu, ja to zawsze będę powtarzać. Ja to mówiłam w kontekście kopiowania, był temat odnośnie tego, że zdrowe biznesy zaczęły kiełkować, te projekty, nasza konkurencja nie śpi, zaczęła bardzo mocno to robić, super, idźcie do nich, oglądajcie, my zakładamy kask na głowę i robimy swoje, bo jesteśmy pewni siebie i tej pewności siebie też wam życzymy. Całkiem nieskromnie to zabrzmiało, ale nie o to chodziło, wiara we własne umiejętności i w to co robicie, jakość obroni się sama. My się nauczyliśmy przy BLACKROLLU, że jakość broni się sama i się broni sama.

I tym pięknym zdaniem kończymy sobie 12 odcinek.

A w przyszłym odcinku ja już wiem o czym będziemy rozmawiać.

To będzie niespodzianka.

Bo ja bym chciała wrócić do korzeni name’ingowo, wizualizacji i wrócimy do lokalizacji swojego studia.

To jest megaważne, czyli gdzie to twoje studio ma być i czym się kierować.

Jak robić research lokalizacji i jakie są zagrożenia zbyt częstej zmiany lokalizacji, bo to się też bardzo dzieje, dlatego dobrze osadzić swoje gniazdo we właściwym miejscu i robić rzeczy dla właściwych tam ludzi. Tym pięknym akcentem żegnamy się, bardzo nam było miło, słuchajcie nas, udostępniajcie, sharing means caring, jesteśmy na YouTube, jesteśmy na iTunes, jesteśmy na Spotify i oczywiście na stronie www. zdrowybiznes.com.pl. To była Karolina i Michał Dachowscy, pozdrawiamy.